Polub bloga na facebooku

Polub bloga na facebooku:    

sobota, 17 grudnia 2011

Hitchens nie żyje

Wczoraj niestety po długiej walce z nowotworem zmarł Christopher Hitchens.
Pozostaje nam wypić jego zdrowie ze szklaneczki wypełnionej do pełna Johnny Walkerem koniecznie Black Label.

Bertrand Russel w 1935 roku

Fragment książki "Religia i Nauka":

Konflikt między nauką a teologią chrześcijańską, mimo okazjonalnych potyczek, prawie wygasł, i sądzę, że większość chrześcijan przyzna, iż ich religia na tym zyskała. Chrześcijaństwo zostało oczyszczone z elementów nieistotnych, odziedziczonych po epoce barbarzyńskiej, i niemal wyleczone ze skłonności do prześladowań. Liberalni chrześcijanie zachowali doktrynę etyczną, która jest wartościowa: Akceptację Chrystusowej nauki o potrzebie miłowania bliźniego i wiarę, że w każdej jednostce jest coś, co zasługuje na szacunek, nawet jeżeli nie nazywa się już tego duszą. Upowszechnia się też przekonanie, że chrześcijanie powinni sprzeciwiać się wojnie.
O ile stara religia stała się w ten sposób czystsza i pod wieloma względami lepsza, o tyle religie nowo powstałe cechuje bojowy, iście młodzieńczy wigor i równie wielki zapał do sprzeciwiania się nauce, jaki charakteryzował Inkwizycję w czasach Galileusza. Jeśli powiesz w Niemczech, że Chrystus był Żydem, albo w Rosji, że atom stracił już swą substancjalność i stał się jedynie serią zdarzeń, może cię za to spotkać prawdziwa kara - wprawdzie bardziej ekonomiczna niż sądowa, ale wcale nie łagodniejsza z tego powodu. Prześladowanie intelektualistów w Niemczech i w Rosji ma dziś większą skalę i ostrość niż wszystkie kościelne występki z okresu ostatnich dwustu pięćdziesięciu lat. [...] W każdym z tych krajów władze ogłosiły pewien zbiór dogmatów i ktokolwiek otwarcie się z nimi nie zgadza, podlega - jeśli zdoła ujść z życiem - przymusowi pracy w obozie koncentracyjnym. Wprawdzie to, co w jednym z tych krajów jest herezją, w drugim jest ortodoksją, i ci spośród prześladowanych w jednym z nich, którzy zdołają zbiec do drugiego, są tam mile widziani; jednakże oba te kraje w równej mierze solidaryzują się z doktryną Inkwizycji, według której troska o prawdę polega na ustaleniu raz na zawsze, co jest prawdą, a potem karaniu tych, którzy się z nią nie zgadzają. Historia konfliktu między nauką i kościołami pokazuje, że jest to doktryna fałszywa.